Często słyszę pytanie: „Czym właściwie różni się Twoja praca od klasycznej terapii?”.
I rozumiem to pytanie bo wielu z nas zna tylko jeden model: terapia w gabinecie, rozmowa, analiza. Czasem latami. Czasem skutecznie. A czasem… coś nadal zostaje w ciele, w duszy, w głębi. Moja praca wygląda inaczej. I dziś chcę Ci opowiedzieć, czym się różni i dlaczego może być dla Ciebie.
UWAGA! Nie tylko głowa, ale cały Ty
W klasycznej terapii dużo dzieje się „z głowy”: analizujemy, rozkładamy na czynniki, szukamy przyczyn.
W mojej pracy zapraszam Cię do czucia, nie tylko do rozumienia. Bo wiele z tego, co Cię boli, nie da się „zrozumieć”, ale można to poczuć, uwolnić, uznać. Czasem płaczesz, zanim znajdziesz słowo. Czasem ciało mówi wcześniej niż umysł. I to jest w porządku.
Nie pytam: „Dlaczego to tak czujesz?”.
Pytam: „Jak to czujesz?”.
Nie szukam teorii. Szukam Ciebie prawdziwej, prawdziwego, takiej/takiego, jakim jesteś pod tym, co musiałaś/musiałeś udźwignąć.
W mojej przestrzeni możesz milczeć. Możesz płakać. Możesz nie wiedzieć, co powiedzieć.
I to nadal będzie ważne. Bo Ty jesteś ważna/ważny nawet jeśli jeszcze siebie nie słyszysz.
W klasycznej terapii często chodzi o „zmianę”, „naprawienie czegoś”, „poradzenie sobie”.Ja nie wierzę, że jesteś „do naprawy”. Wierzę, że jesteś w procesie powrotu do siebie. I w tym powrocie Ci towarzyszę nie jako ktoś ponad Tobą, ale obok. Z obecnością. Bez pośpiechu.
Pracuję z tym, co niewidoczne ale realne
Klasyczna terapia skupia się na tym, co świadome i werbalne. Ja sięgam też tam, gdzie słowa się kończą do podświadomości, do historii rodowych, do energii w ciele, do intuicji i Kronik Duszy. Bo czasem to, co najbardziej nas boli, nie ma słów. Ale ma zapis w ciele, w polu, w tym, co czujemy, choć nie umiemy nazwać.
Zamiast diagnoz uznanie Twojej historii
Nie wystawiam diagnoz. Nie klasyfikuję Cię. Bo nie jesteś zbiorem objawów. Jesteś człowiekiem z historią, emocjami, bólem, który być może długo nie miał przestrzeni. I właśnie tę przestrzeń razem tworzymy. Ciepłą. Prawdziwą. Bezpieczną.
Każda sesja to spotkanie. Z Tobą. Z Twoim ciałem. Z Twoją duszą. Nie mam scenariusza. Mam uważność. Słucham tego, co mówi Twoje ciało, Twoje emocje, Twoje wewnętrzne dziecko, Twoje pole. To nie jest rozmowa o problemie.
To jest bycie z tym, co prawdziwe nawet jeśli trudne. I to jest moment, w którym zaczyna się uzdrowienie.
Dla kogo jest ta forma pracy?
Dla kobiet i mężczyzn, którzy: nie chcą się już tylko „ogarniać”, ale naprawdę siebie poczuć, mają dosyć analizowania, a chcą zrozumieć siebie od środka, są gotowi na czuły powrót przez ciało, emocje, intuicję, nie odnaleźli się w klasycznych terapiach, ale czują, że coś w nich woła o uwagę
Nie musisz wybierać klasyczna terapia też może być piękną drogą. Ale jeśli czujesz, że chcesz inaczej głębiej, czulej, mniej z głowy, bardziej z ciała to może właśnie moja przestrzeń jest dla Ciebie.
Nie zmieniam ludzi. Pomagam im zobaczyć siebie prawdziwych, zmęczonych, wrażliwych, gotowych do życia z miejsca wolności, a nie przeszłości. Jeśli czujesz, że to o Tobie jestem tu.